Piotr Dolny - Sosnowiec

Aktualności



MARZENIA Z GWIAZDAMI I...Z FANTAZJĄ - SZYMON WYDRA


W dniach 2-18 lipca 2008 Fundacja Dziecięca Fantazja zorganizowała pod hasłem „Marzenia z gwiazdami i... z fantazją” największą charytatywną trasę koncertową roku. Koncerty odbyły się na terenie Centrów Handlowych M1 w całej Polsce. Koncerty zaplanowano w dziewięciu miastach: Bytomiu, Zabrzu, Czeladzi, Częstochowie, Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Radomiu i Warszawie.

17 lipca – Czeladź - Szymon Wydra

W trakcie każdego z koncertów Fundacja Dziecięca Fantazja zaplanowało spełnić przynajmniej 5 marzeń nieuleczalnie chorych dzieci, czyli podczas całej trasy koncertowej urzeczywistniono najskrytsze pragnienia i fantazje 45 podopiecznych!

Organizator zaprosił wszystkich miłośników polskiej muzyki na koncerty podczas których uczestnicy bawili się świetnie i jednocześnie zostali świadkami spełnienia marzeń wielu chorych dzieci.


Wolontariusze MOPS Sosnowiec



Przyjaciele zbudują Piotrowi dom

Moje marzenie wreszcie się ziści

W Zduńskiej Woli ma stanąć dom wyjątkowy. Taki, żeby mógł w nim zamieszkać niepełnosprawny Piotr Dolny. Pomysł jest szalony, bo Piotra na własny dom nie stać. Ale ma przyjaciół, którzy są przekonani, że nie ma rzeczy niemożliwych.

– My chcemy to zrobić wsposób magiczny – zapowiada Piotr z tajemniczym uśmiechem.

I wszyscy są przekonani, że się uda. Zresztą wycofać się już nie sposób, bo Piotr w zakup działki w Zduńskiej Woli włożył wszystko, co miał.


Gdzieś trzeba mieszkać


Piotr Dolny jeździ na wózku. Choć ma 28 lat, wciąż mieszka z rodzicami. Do tego w bloku. Dla niepełnosprawnego to jak pułapka. Odskocznia to praca i przyjaciele. No i internet. W nim ma własną stronę www.piotrek.mmg.com.pl, gdzie publikuje swoje wiersze i pisze o swoich marzeniach. Pierwsze, posiadanie wózka tzw. aktywnego, już się spełniło. Jest kolejne – samodzielność. Przyjaciele najpierw rzucili pomysł, mieszkanie dla Piotra. Potem przyszedł kolejny – dom dla Piotra.

– Chodzi o to, żeby pokazać, że osoba niepełnosprawna nie musi być zamknięta w czterech ścianach – wyjaśnia Piotr Dolny.

Jego przyjaciele z całej Polski mają ambitny plan. Dom ma powstać dzięki pomocy i zaangażowaniu firm, które wzamian będą miały reklamę. Dlaczego ma im na takiej promocji zależeć? Na to też jest sposób. Przyjaciele Piotra z Warszawy znają wpływowych ludzi. Przygotują list intencyjny, który jedni wpływowi ludzie, zaniosą do innych wpływowych ludzi. Ale to dopiero, jak uda się już załatwić wszystkie formalności i będzie można rozpoczynać budowę.


Działka, trudna sprawa


Dom ma stanąć wZduńskiej Woli, choć Piotr jest z Sosnowca. Miasto wybrał sam. Dlaczego akurat Zduńską Wolę?

– Jak powiem prawdę, to pani nie uwierzy – kryguje się Piotr. – Poprzednio jak tu przyjechałem, zakochałem się w tym miejscu. Wszedłem do parku i zdecydowałem, że fajnie byłoby tu zamieszkać.

Jest też powód ekonomiczny: Zduńska Wola leży niemal w środku Polski, a przyjaciele Piotra są z różnych stron – z Krakowa, Warszawy, Bydgoszczy. Wszystkim będzie do Piotra tak samo daleko.

Od dwóch lat szukał odpowiedniej działki. Jeździ na wózku, więc musiała być przy asfaltowej drodze z chodnikiem i blisko centrum. Liczył na pomoc samorządu. Nie wyszło. Znajomi znaleźli w końcu odpowiednie miejsce. Nie było tanio, działka jest wąska, najpierw trzeba będzie wyburzyć stare budynki, ale Piotr i tak się cieszy, bo do budowy coraz bliżej.


Jakoś się wszystko załatwi


Piotr i jego przyjaciele są przekonani, że budowę da się zacząć tej wiosny. Muszą tylko pozałatwiać wszystkie papierki. WZduńskiej Woli pomagać mu będzie mieszkająca tutaj Beata Jakubiak. Będzie musiała zdobyć potrzebne decyzje, umowy, dokumentację.

– Musimy wszystko załatwić w trzy miesiące – podkreśla Piotr i na jego twarzy pojawia się wyraz niepewności. Wie, że wiele zależeć będzie od urzędników, którzy wydawać będą dokumenty.

Wierzy, że jeśli przebrnie przez ten etap, dalej pójdzie już samo. Ludzie wcałej Polsce już zwierają szeregi i już pracują na rzecz domu dla Piotra.


Nie chodzi oto, że Piotr chce dom


– Co chciałbym robić? Pomagać ludziom – mówi Piotr. – Jeśli zbudujemy ten dom, będziemy mieć doświadczenie, jak się walczy z urzędami. Może znajdziemy gdzieś wPolsce takiego Piotra, który jest w podobnej sytuacji i będziemy mogli mu pomóc.

Piotr i jego przyjaciele myślą o założeniu fundacji. Byłoby miejsce na jej siedzibę. W jego domu. To pomysł na przyszłość, jeszcze nie całkiem sprecyzowany, bo zakładanie fundacji to kolejna droga przez biurokratyczne ograniczenia. Ale jak już wybudują dom, to przecież nic nie będzie dla nich trudne.

– Nie chodzi o to, że Piotr chce mieć dom, więc wybudujemy mu dom. Chcemy pokazać, jak ludzie potrafią wspólnie działać – przekonuje.


AGNIESZKA OLEJNICZAK
29.02.2008




Oryginalna treść artykułu ("Nasz Dziennik") - artykuł.pdf


KOMENTARZE

dodaj komentarz


No do Sosnowca rzeczywiście \"trochę\" daleko z Pomorza, ale Zduńska Wola już zdecydowanie lepiej brzmi :-) Od samego początku jestem o cały projekt spokojna - znam Piotra i wiem, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Najlepsze jest jednak w tym wszystkim to, że Piotr w sercu każdej napotkanej osoby budzi wiarę w marzenia i nadzieję na lepsze jutro. Zresztą co tu wiele mówić - sam Piotr jest tego najlepszym przykładem...

Ola z Bydgoszczy


Trzymam kciuki za Piotrka. I tak jak Ola wiem, że mu się uda. Pozdro

Darek z Raciborza